czwartek, 1 listopada 2012

Dzień Budzicieli Narodu

Co dziś obchodzimy? Większość naszego społeczeństwa odpowiedziałaby: Wszystkich Świętych (ewentualnie niepoprawnie "święto zmarłych" - nie będę tego nawet komentować ;)

Oprócz wyżej wspomnianego katolickiego święta Wikipedia podaje kilka innych, m.in. Światowy Dzień Wegan i bułgarski Dzień Budzicieli Narodu (pięknie brzmi, nieprawdaż?).  
Czy tylko ja widzę paralelę między tymi dwoma dniami? :) Przecież weganie są w pewnym sensie budzicielami narodu! Budzą sumienia innych ludzi, otwierają oczy "niewidzącym" (przy okazji polecam świetny tekst niejakiej Trop opublikowany na forum Veg).
Nie trzeba być aktywistą, żeby dawać dobry przykład. Wystarczy konsekwentnie trzymać się swoich zasad, nie wstydzić się swoich ideałów, a wszystkim zainteresowanym uświadamiać powody kroczenia taką a nie inną ścieżką.
...Takie moje małe refleksje przy porannej (no, dobrze, przedpołudniowej ;) kawie.


Cappuccino z mlekiem z orzechów włoskich i kawa z pianką w pełnym formacie w moim ulubionym kubku z Beatlesami* (kubek ten uwielbiam do tego stopnia, że praktycznie nigdy go nie używam :B ). Mleczko sprawdziło się idealnie: nadało kawie delikatny orzechowo-waniliowy aromat i - jak widać na zdjęciach - ładnie się spieniło :) 
Słowo honoru, sto razy lepsze od krowiego!

Serdecznie pozdrawiam wszystkich wegan oraz wszystkich weganizujących wegetarian! 
Oby z każdym rokiem było nas coraz więcej! :)

*The Beatles - mój ulubiony zespół, podobno wszyscy czterej są/byli wege (a na pewno George i Paul).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz