wtorek, 6 grudnia 2016

Piernikowa chatka i pierniczki

W zeszłym tygodniu upiekłam pierniczki. Użyłam sprawdzonego przepisu z ubiegłego roku (zainteresowani są proszeni o kliknięcie ostatniego słowa w poprzednim zdaniu ;) . Wielorybek dzielnie (i z wielką frajdą) mi pomagał, przy okazji wyjadając surowe ciasto, gdy tylko matka odwróciła wzrok w inną stronę... ;)
Zapraszam do obejrzenia zdjęć!




Tak, wiem, że moja piernikowa chatka pozostawia nieco do życzenia, że przypomina raczej kurną chatę podczas roztopów niż bajkową siedzibę Świętego Mikołaja, ale cóż... :D
Wydaje mi się, że jak na pierwszy raz ujdzie. ;)